Start HISTORIA

HISTORIA OSP W ZAWIDZU KOŚCIELNYM

Zawidz na początku XX w. był niewielką rolniczą wsią, usytuowaną wokół dwóch dużych stawów. Nad całą miejscowością górował stary, drewniany, osiemnastowieczny kościółek (1742r.), w którym to zrodziła się w głowie ks.Kowalskiego, genialna myśl o założeniu parafialnej orkiestry dętej.

Duchowny dobrze znał swoich parafian i wiedział jak wielu z nich obdarzonych było talentem muzycznym. W tym czasie w Zawidzu muzykowały na skrzypcach, basetlach i akordeonach całe rodziny Ochockich, Szuszczewiczów, Oleczków, Sulkowskich czy Sieradzkich. Proboszcz skontaktował się ze swym bratem, wyższym oficerem sztabowym w Warszawie, który pomógł w zakupie instrumentów wyprzedawanych z wojska. Pewnego pięknego dnia 1906 roku do Zawidza zajechała wojskowa ciężarówka, załadowana po brzegi instrumentami. Radość mieszkańców była ogromna a wszyscy skrzypkowie, basetliści i akordeoniści natychmiast przystąpili do nauki gry na instrumentach dętych.

Pierwszym kapelmistrzem wybrany został Franciszek Sulkowski z zawodu stolarz, wcześniej grający na skrzypcach. Od tej pory orkiestra uświetniała wszystkie uroczystości kościelne.

W roku 1907 ks. Kowalski oraz miejscowi społecznicy ( Leon Obrębski, Wincenty Krajewski, Józef Wdowiak, Julian Dąbrowski, Józef Spłocharski ) podjęli działania zmierzające do założenia Ochotniczej Straży Pożarnej w Zawidzu. Na początku orkiestrę parafialną przemianowano na strażacką, a orkiestranci stali się pierwszymi strażakami. Prezesem został wybrany Julian Dąbrowski, a naczelnikiem Józef Wdowiak.

W 1909r. wybudowano drewnianą remizę. Mimo, że swym wyglądem przypominała stodołę dla lokalnego środowiska była ośrodkiem kultury. Wewnątrz budynku magazynowano sprzęt gaśniczy oraz zbudowana została scena, na której występowały objazdowe teatry oraz miejscowi artyści. Orkiestranci zaś zorganizowali sobie salę prób na poddaszu, gdzie musieli wchodzić po drabinie. Pierwszy wóz bojowy, który służył do przewozu drabin, bosaków, a przede wszystkim ręcznej sikawki, zbudował miejscowy kowal i jednocześnie orkiestrant Jan Szuszczewicz (ojciec Piotra Szuszczewicza).

Zakupiono także w Sierpcu beczkowóz jednokonny, a w roku 1912 jednostka otrzymuję ręczną pompę tzw. hydronetkę.

Do końca 1916 r. zawidzowscy strażacy dysponowali już dwoma konnymi wozami bojowymi, dwoma beczkowozami jednokonnymi i dwoma dwukonnymi. Takim sprzętem mogli ugasić już każdy pożar.

Drugim kapelmistrzem orkiestry dętej zostaje Konstanty Szuszczewicz, z zawodu kowal, Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych. Pan Konstanty  wyemigrował do USA w 1912r. Przed wyjazdem prowadził chór przykościelny. Dzieło jego pracy do tej pory widnieje - jest to kuta brama wejściowa do starego kościoła w Zawidzu. Wielką sensacją i ciekawostką dla wszystkich orkiestrantów była piękna, posrebrzana i grawerowana trąbka wentylowa jaką przywiózł zza oceanu. Była to całkowita nowość, bo to tej pory w Zawidzu znano tylko trąbki skrzydłówki. Po krótkim czasie okazało się, ze nadmiar obowiązków związanych z prowadzeniem kuźni oraz gospodarstwa rolnego, nie pozwolił Konstantemu na dalsze prowadzenie orkiestry. Przekazał więc w 1921 r. "pałeczkę" swojemu młodszemu bratu Feliksowi Szuszczewiczowi, który powrócił właśnie z wojska. Młody Felek okazał się niezwykle zdolnym muzykiem, który swe umiejętności zdobyte w wojskowej orkiestrze potrafił wykorzystać w pracy z miejscowymi strażakami. Poza tym przyjaźnie zawarte przez niego w wojsku zaowocowały tym, że sprowadził wiele wartościowych nut, czym wzbogacił i rozszerzył repertuar zawidzowskiej orkiestry.
Od pierwszych dni powstania jednostki, strażacy czynnie uczestniczyli w życiu wsi, nie tylko walcząc z pożarami. Dzięki nim narodziła się piękna tradycja np. Lanego Poniedziałku, która kultywowana była przez prawie 70 lat. Polegała ona na tym, że od wczesnych godzin rannych strażacy zaprzęgali konie do wozów bojowych i beczkowozów i wyruszali na wieś, oczywiście z towarzyszeniem orkiestry. Pierwsze kroki kierowali do naczelnika i komendanta straży, sikawkami polewając ich domostwa. Później ruszali do pozostałych mieszkańców. Każdy gospodarz, który dostąpił zaszczytu polania wodą przez strażaków, uznawał za punkt honoru, aby ofiarować na rozwój straży jak największy datek. Inna tradycja zrodziła się na początku lat 30 - ych i była pielęgnowana, aż do wybuchu drugiej wojny światowej, a dotyczyła ona Nocy Świętojańskiej. W tę noc orkiestra strażacka koncertowała, pływając po stawie na zrobionej przez siebie i oświetlonej lampionami tratwie. Było to tak niezwykłe widowisko iluminacyjno - muzyczne, że ściągało nie tylko mieszkańców Zawidza, ale i okolicznych wsi.

W roku 1933 starą drewnianą remizę, zastąpiła piękna, nowoczesna, murowana i piętrowa. Również zdjęcie orkiestry z roku 1936 zrobione zostało na jej tle. Nadszedł pamiętny l września 1939 roku. Władze hitlerowskie zakazały działalności takim organizacjom jak OSP. Orkiestranci, chcąc ratować instrumenty ukrywają je przed okupantem w stodole u Zawidzu Małym.
Po wyzwoleniu w 1945 roku następuje reaktywacja jednostki OSP w Zawidzu, a naczelnikiem zostaje Leon Nadolski.
Strażacy z wielkim animuszem zabierają się do działania: odnawiają remizę, uzupełniaj ą zniszczony i zaginiony sprzęt, a orkiestra wznawia próby po 6 - letniej przerwie, w dalszym ciągu pod batutą Feliksa Szuszczewicza.

W 1960 r. Feliks rezygnuje z prowadzenia orkiestry, którą przejmuje jeden z orkiestrantów Jan Oleczek.

W roku 1963 strażacy zbudowali w czynie społecznym zbiornik retencyjny, który przez wiele tal służył mieszkańcom Zawidza również jako kąpielisko,

Trzy lata później ( 1966 r.) przystąpiono do rozbudowy i kapitalnego remontu remizy. Po remoncie remiza wzbogaciła się o nowoczesną sale kinową. Kino "Mewa" a później przemianowane na kino "Kamera" służyło mieszkańcom Zawidza przez następne 15 lat.

Na kolejną przebudowę trzeba było czekać zaledwie 14 lat. W roku 1980 ( prezes - 1978-82 Ireneusz Grodzicki) garaże dla wozów bojowych przeniesiono do nowo wybudowanego budynku za remizą, gdzie wygospodarowano również salę prób dla orkiestry. Miejsce po starych garażach przebudowano, a powstałe pomieszczenia straż użyczyła Szkole Podstawowej na klasy "O" oraz na biuro dla Koła Emerytów i Rencistów.
Przez wszystkie lata swojej działalności strażacy zaangażowani byli w życie kulturalne Zawidza. Brali udział we wszystkich świętach państwowych, fot. nr. 12, 13 (akademia z okazji XXX- lecia PRL) Orkiestra Dęta zawsze towarzyszyła w ostatniej drodze wszystkim zmarłym druhom strażakom.

 

W 1986 roku ( prezes - 1983-94 Leszek Giziński ) kapelmistrz Jan Oleczek ze względu na stan zdrowia rezygnuje z prowadzenia orkiestry. Jego miejsce zajmuje trębacz Waldma (Jan) Jaworski. Nadszedł rok 1990 i pierwsze wolne, demokratyczne wybory. Wójtem gminy Zawidz zostaje nauczyciel ze Szkoły Podstawowej w Słupi Marek Lejman, który zatrudnia na stanowisko kapelmistrza Sławomira Oleczka syna Jana. Orkiestra pod batutą prawdziwego fachowca, w krótkim czasie osiąga taki poziom wykonawczy, ze wygrywa wszystkie konkursy i przeglądy na etapie powiatowym i wojewódzkim.

W 1993 roku zaczęto przygotowania do obchodów 85-lecia OSP w Zawidzu. Wybudowano trybunę honorową, wymalowano remizę oraz ogrodzono cały plac. Nad wszystkim czuwał prezes Leszek Giziński i naczelnik Zdzisław Jankowski oraz cały zarząd OSP. Jesienią 1993 roku obchody rozpoczęły się uroczystą mszą w kościele św. Marcina w Zawidzu z udziałem władz gminnych, powiatowych i wojewódzkich, siedemnastu jednostek OSP z czego dwanaście z naszej gminy, orkiestry dętej oraz miejscowej ludności. Później nastąpił przemarsz jednostek na plac przy remizie, gdzie odbyła się cześć oficjalna.

W 1995 roku prezesem OSP zostaje Wójt Gminy Zawidz Wojciech Gajewski. Za jego kadencji wybudowano nowy garaż, wyremontowano wewnątrz remizę instalując sanitariaty, wyposażając kuchnię i zaplecze. Zakupiono specjalistyczny samochód do ratownictwa ( Ford Transit ), przy pomocy prezesa ZKZOSP Waldemara Pawlaka. W 2006 roku z okazji zbliżającego się jubileuszu 100-lecia OSP w Zawidzu prezes Gajewski zdobył środki na kapitalny remont wozu bojowego, który został wyposażony w nowoczesny osprzęt.

opracował:  druh Jarosław Giziński

WIĘCEJ  ZDJĘĆ W GALERII >>

 
SONDA
Jak oceniasz działalność OSP?
 
GOŚCIMY
Naszą witrynę przegląda teraz 21 gości 
LICZNIK ODWIEDZIN
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj140
mod_vvisit_counterWczoraj49
mod_vvisit_counterW tym tygodniu189
mod_vvisit_counterW ostatnim tygodniu1157
mod_vvisit_counterW tym miesiącu3315
mod_vvisit_counterW ostatnim miesiącu4016
mod_vvisit_counterWszystkie dni185150